uro podróży znajduję się niedaleko Wieży Eiffla. Biegniesz i nagle wpadasz na kogoś i upadasz. Jesteś nieco zdenerwowana i ogarnąłwszy się próbujesz się podnieść. Nagle słyszysz męski głos z seksowną chrypką .
-Czekaj pomogę ci!-rzekł chłopak
-Oh dzięki! Przepraszam nic ci nie jest?-odpowiedziałaś
-Nie spokojnie prędzej czy tobie się nic nie stało?
-Nic mi nie jest.
Silny mężczyzna pomaga ci wstać, podnosisz głowę. Widzisz słodkiego, zielonookiego chłopaka. Ma cudowne dołeczki i śliczne loczki.
-Hej! Mam na imię Harry.
-Hej, a ja [T.I.]
-Aww śliczne imię. Myślę, że to dobre miejsce na pierwsze spotkanie ;D
Zapominasz całkowicie o samolocie;gadacie i jest wam fajnie. Czujesz się przy nim bezpieczna.Nagle przypomniałaś sobie o tych biletach.
-Oj przepraszam, ale muszę już iść-rzekłaś
-Szkoda. Mam nadzieję, że to nie ostatni raz kiedy się widzimy-powiedział Hazza
-Ja też
Wiedziałaś, że tak będzie. W końcu miasto miłości zobowiązuje ;D. Zakochałaś się i od razu inaczej patrzyłaś na świat. Pracujesz dalej w tej samej knajpie, ale z większym bananem na twarzy. Nagle ktoś wchodzi do restauracji. Podchodzisz do klienta i pytasz:
-Co podać?
-Hah widzę że znowu się spotykamy. Miło mi.
-O to ty?! Mi też BARDZO miło, a więc co podać?
Harry złożył zamówienie, a gdy płacił zostawił karteczkę. Jest na niej napisane:
Jutro koło Wieży Eiffla o 17.
Uśmiechasz się do kartki papieru wracasz do domu. Jest 16.30. Ubrana w piękną sukienkę i szpilki wychodzisz z domu. Jest piękny zachód słońca i nagle zauważasz Hazzę. Podbiegasz do niego a on cię przytula.Czujesz jego perfumy i na chwilkę całkiem odcinasz się od świata.
-Pięknie dziś wyglądasz.. zresztą jak zawsze. Zakochałem się w tobie kiedy pierwszy raz cię zobaczyłem!- powiedział Harry
- i ja t..
I w tym momencie zaczęliście się całować .Po 5 minutach odkleiliście się od siebie. Wybuchacie śmiechem i patrzycie na zachodzące słońce. Spełniło się twoje największe marzenie. Całowałaś się na tle zachodu słońca, pod Wieżą Eiffla w mieście miłości z tak cudownym facetem.
-Czekaj pomogę ci!-rzekł chłopak
-Oh dzięki! Przepraszam nic ci nie jest?-odpowiedziałaś
-Nie spokojnie prędzej czy tobie się nic nie stało?
-Nic mi nie jest.
Silny mężczyzna pomaga ci wstać, podnosisz głowę. Widzisz słodkiego, zielonookiego chłopaka. Ma cudowne dołeczki i śliczne loczki.
-Hej! Mam na imię Harry.
-Hej, a ja [T.I.]
-Aww śliczne imię. Myślę, że to dobre miejsce na pierwsze spotkanie ;D
Zapominasz całkowicie o samolocie;gadacie i jest wam fajnie. Czujesz się przy nim bezpieczna.Nagle przypomniałaś sobie o tych biletach.
-Oj przepraszam, ale muszę już iść-rzekłaś
-Szkoda. Mam nadzieję, że to nie ostatni raz kiedy się widzimy-powiedział Hazza
-Ja też
Wiedziałaś, że tak będzie. W końcu miasto miłości zobowiązuje ;D. Zakochałaś się i od razu inaczej patrzyłaś na świat. Pracujesz dalej w tej samej knajpie, ale z większym bananem na twarzy. Nagle ktoś wchodzi do restauracji. Podchodzisz do klienta i pytasz:
-Co podać?
-Hah widzę że znowu się spotykamy. Miło mi.
-O to ty?! Mi też BARDZO miło, a więc co podać?
Harry złożył zamówienie, a gdy płacił zostawił karteczkę. Jest na niej napisane:
Jutro koło Wieży Eiffla o 17.
Uśmiechasz się do kartki papieru wracasz do domu. Jest 16.30. Ubrana w piękną sukienkę i szpilki wychodzisz z domu. Jest piękny zachód słońca i nagle zauważasz Hazzę. Podbiegasz do niego a on cię przytula.Czujesz jego perfumy i na chwilkę całkiem odcinasz się od świata.
-Pięknie dziś wyglądasz.. zresztą jak zawsze. Zakochałem się w tobie kiedy pierwszy raz cię zobaczyłem!- powiedział Harry
- i ja t..
I w tym momencie zaczęliście się całować .Po 5 minutach odkleiliście się od siebie. Wybuchacie śmiechem i patrzycie na zachodzące słońce. Spełniło się twoje największe marzenie. Całowałaś się na tle zachodu słońca, pod Wieżą Eiffla w mieście miłości z tak cudownym facetem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Hejt - od razu usuwam
Miły komentarz - dziękuje