łupi facet zerwa z tobą przez sms.Byłaś mega zła, ale zarazem zrozpaczona.Ale pomyślałaś sobie"taki jeden facet nie będzie psół mi zabawy.I tak pójdę na tę impreze i będę się świetnie bawić."Na zajutrz poszłaś na tą 18-nastkę.Twoja koleżanka już nie mogła doczekać się kiedy pozna tego twojego boskiego przystojniaka.Gdy weszłaś, kumpela zapytała no, gdzie on jest.Wtedy zakręciła ci się łza w oku,ale nie rozpłakałaś się.Odpowiedziałaś:
-Nie ma go.
-Jak to go nie ma-Kumpela zapytała z zdziwieniem.
-Debil, zerwał ze mną przez sms, ale postanowiłam i tak przyjść.
-I dobrze zrobiłaś, napewno nie był ciebie wart-koleżanka cię pocieszała.Ty cały czas myślałaś o swoim planie.Bawić się jak najlepiej.Jednak trochę się przeliczyłaś, co do tego.Wszyscy, którzy byli zaproszeni przyszli z partnerami, a ty bez nikogo.Goście świetnie się razem bawili, tylko ty siedziałaś sama przy stoliku i popijałaś sobie sokiem malinowym.W pewnym momencie zadzwonił ci telefon, była to twoja mama.Pytała jak się bawisz,a ty okłąmując ja odrzekłaś, że świetnie.W tym czasie kiedy ty rozmawiałaś przez telefon przyszedł jakiś koleś na imprezę,i to sam.Ty go wogle nie zauważyłaś.Połóżyłaś głowę na swoich kolanach i głęboko westchnełaś.Nagle jakis głos się do ciebieodzywa:
-Co taka piękna dziewczyna jak ty robi sama na takiej imprezie?Ty spoglądasz, a tu przed tobą stoi piękny brunet o kręconych włosach i zielonych oczach.Po czym spostrzegłaś, że to Harry z One Direction.
-A to długa historia, a ja nie mam siły jej opowiadać.
-Aha.A mógłbym się dosiąść do pięknej damy?-Oczywiście i tak cały wieczór tutaj siedze sama, wiec trochę towarzystwa mi nie zaszkodzi-po czym uśmiechnełaś się.
-A tak wogle to jak masz na imię?
-[T.I]
-Bardzo miło mi cię poznać.Może masz ochotę się, gdzieś przejść bo strasznie tu głosńo.
Ale to impreza mojej przyjaciółki!
-No, więc pójdziemy na spacer i wrócimy, nawet nas nie zauważą.-Zgoda.Jak powiedział chłopak, tak zrobiliście.Poszliście przejść się po parku, mieście, nawet poszliście na plac zabaw, gdzie były huźdawki, bo tam siadałaś zawsze z swoją kumpelą.Przez całą tą drogę chłopak prawił ci miłe słówka, czułaś się jak najważniejsza dziewczyna na świecie, i taka wyjątkowa.A zarazem wiedziałaś, że nie chcesz mieć teraz chłopaka, bo dopiero jeden cię opuścił i to w tak podły sposób.Wreszcie, gdy wracaliściez spaceru harry spytał:
-Chociaż znam cię tylko od paru godzin, to czuje jakbyśmy sięznali całe życie. Mam ostatnie pytanie:Czy zostaniesz moją dziewczyną?-Nie mogłaś w to uwierzyć Harry Styles Spytał ci się właśnie czy będziesz z nim się spotykać, byłaś w mega szoku.Ale niestety musiałaś odmówić:
-Słuchaj, jestem bardzo zaskoczona tą propozycją, ale muszę ci odmówić.Jeszcze wczoraj wieczorem miałam chłopaka, a dzisiaj popołudniu już nie.Więc wolę jeszcze nie pakować się do następnego związku.Przykro mi, a teraz muszę już isć.
-Ale stój, ja naprawdę się w tobie zakochałem-poczym pocałowałcię w usta.Podobało ci się, ale musiałaś się od niego odsunąć.
-Harry naprawdę muszę już isć.Żegnaj.-I zostawiłąś chłopaka samego przed swoim domem.Na następny dzień obudził cię dźwięk sms.Był to nieznany numer.Odczytałaś i był on od hazzy.Pisał w nim, ze nie moze przestać o tobie myśleć i prosił o spotkanie.Ty nie wiedziałaś co masz zrobić, więc nie odpisałaś.Po chwili przyszedł następny, również od niego.Napisał, że cię bardzo kocha, że jesteś taka piękna itp.Nie wiedziałaś co masz robić,on też ci się spodobał,ale nie chciałaś miec na razie chłopaka po tym poprzednim.Przez cały dzień przychodziły ci sms od Harry'ego.Aż w końcu zrozumiałaś, że się w nim zakochałaś.Na jeden sms, który dostałaś od niego odpisałaś.Napisałaś, żebyście się spotkali na tej ławce, na której siedzieliście wczoraj.Na następny dzień szykowałaś sie jak nigdy na to spotkanie, bo w końcu miałaś powiedzieć Harry'emu, że jednak go kochasz.Nadeszła ta godzina poszłaś na spotkanie,ubrałaś się normalnie, ale nie zabardzo wysrojona.Gdy doszłaś do parku, i zobaczyłaś Hazzę siedzącego na ławce serce zaczeło ci walić jak młot.Podeszłaś do niego i :
-Cześć przepraszam, że nie odpisywałam na sms-y, ale nie wiedziałam co ci napisać.Dopiero po 100 czy, którymś sms i tych twoich słowach zrozumiałam, że tak naprawdę kocham cię.Harry chciał ci coś powiedzieć, ale ty mu nie pozwoliłaś i zasłoniłaś usta palcem mówiąc:
-ciiii, nic nie mów tylko mnie pocałuj.-Jak powiedziałaś, tak zrobił.Po tym uroczym rozpoczęciu spotkania, zaczeliście się przechadzać wokół parku rozmawiając, przytulając i całujac się.Od tamtego czasu nie możecie bez siebie żyć.Każdą wolną chwilę spędzacie razem.Czasami Harry zaprasza cię do siebie do domu i oglądacie filmy, ale Hazza wybiera tylko Horrory, bo wie, że ty ich nie lubisz i abyć wtedy mogła się do niego przytulać.Czasem nawet spędzacie czas z Niallem, Zaynem, Louisem, Liamem, ale to rzadko bo wolicie mieć czas tylko dla siebie.
-Nie ma go.
-Jak to go nie ma-Kumpela zapytała z zdziwieniem.
-Debil, zerwał ze mną przez sms, ale postanowiłam i tak przyjść.
-I dobrze zrobiłaś, napewno nie był ciebie wart-koleżanka cię pocieszała.Ty cały czas myślałaś o swoim planie.Bawić się jak najlepiej.Jednak trochę się przeliczyłaś, co do tego.Wszyscy, którzy byli zaproszeni przyszli z partnerami, a ty bez nikogo.Goście świetnie się razem bawili, tylko ty siedziałaś sama przy stoliku i popijałaś sobie sokiem malinowym.W pewnym momencie zadzwonił ci telefon, była to twoja mama.Pytała jak się bawisz,a ty okłąmując ja odrzekłaś, że świetnie.W tym czasie kiedy ty rozmawiałaś przez telefon przyszedł jakiś koleś na imprezę,i to sam.Ty go wogle nie zauważyłaś.Połóżyłaś głowę na swoich kolanach i głęboko westchnełaś.Nagle jakis głos się do ciebieodzywa:
-Co taka piękna dziewczyna jak ty robi sama na takiej imprezie?Ty spoglądasz, a tu przed tobą stoi piękny brunet o kręconych włosach i zielonych oczach.Po czym spostrzegłaś, że to Harry z One Direction.
-A to długa historia, a ja nie mam siły jej opowiadać.
-Aha.A mógłbym się dosiąść do pięknej damy?-Oczywiście i tak cały wieczór tutaj siedze sama, wiec trochę towarzystwa mi nie zaszkodzi-po czym uśmiechnełaś się.
-A tak wogle to jak masz na imię?
-[T.I]
-Bardzo miło mi cię poznać.Może masz ochotę się, gdzieś przejść bo strasznie tu głosńo.
Ale to impreza mojej przyjaciółki!
-No, więc pójdziemy na spacer i wrócimy, nawet nas nie zauważą.-Zgoda.Jak powiedział chłopak, tak zrobiliście.Poszliście przejść się po parku, mieście, nawet poszliście na plac zabaw, gdzie były huźdawki, bo tam siadałaś zawsze z swoją kumpelą.Przez całą tą drogę chłopak prawił ci miłe słówka, czułaś się jak najważniejsza dziewczyna na świecie, i taka wyjątkowa.A zarazem wiedziałaś, że nie chcesz mieć teraz chłopaka, bo dopiero jeden cię opuścił i to w tak podły sposób.Wreszcie, gdy wracaliściez spaceru harry spytał:
-Chociaż znam cię tylko od paru godzin, to czuje jakbyśmy sięznali całe życie. Mam ostatnie pytanie:Czy zostaniesz moją dziewczyną?-Nie mogłaś w to uwierzyć Harry Styles Spytał ci się właśnie czy będziesz z nim się spotykać, byłaś w mega szoku.Ale niestety musiałaś odmówić:
-Słuchaj, jestem bardzo zaskoczona tą propozycją, ale muszę ci odmówić.Jeszcze wczoraj wieczorem miałam chłopaka, a dzisiaj popołudniu już nie.Więc wolę jeszcze nie pakować się do następnego związku.Przykro mi, a teraz muszę już isć.
-Ale stój, ja naprawdę się w tobie zakochałem-poczym pocałowałcię w usta.Podobało ci się, ale musiałaś się od niego odsunąć.
-Harry naprawdę muszę już isć.Żegnaj.-I zostawiłąś chłopaka samego przed swoim domem.Na następny dzień obudził cię dźwięk sms.Był to nieznany numer.Odczytałaś i był on od hazzy.Pisał w nim, ze nie moze przestać o tobie myśleć i prosił o spotkanie.Ty nie wiedziałaś co masz zrobić, więc nie odpisałaś.Po chwili przyszedł następny, również od niego.Napisał, że cię bardzo kocha, że jesteś taka piękna itp.Nie wiedziałaś co masz robić,on też ci się spodobał,ale nie chciałaś miec na razie chłopaka po tym poprzednim.Przez cały dzień przychodziły ci sms od Harry'ego.Aż w końcu zrozumiałaś, że się w nim zakochałaś.Na jeden sms, który dostałaś od niego odpisałaś.Napisałaś, żebyście się spotkali na tej ławce, na której siedzieliście wczoraj.Na następny dzień szykowałaś sie jak nigdy na to spotkanie, bo w końcu miałaś powiedzieć Harry'emu, że jednak go kochasz.Nadeszła ta godzina poszłaś na spotkanie,ubrałaś się normalnie, ale nie zabardzo wysrojona.Gdy doszłaś do parku, i zobaczyłaś Hazzę siedzącego na ławce serce zaczeło ci walić jak młot.Podeszłaś do niego i :
-Cześć przepraszam, że nie odpisywałam na sms-y, ale nie wiedziałam co ci napisać.Dopiero po 100 czy, którymś sms i tych twoich słowach zrozumiałam, że tak naprawdę kocham cię.Harry chciał ci coś powiedzieć, ale ty mu nie pozwoliłaś i zasłoniłaś usta palcem mówiąc:
-ciiii, nic nie mów tylko mnie pocałuj.-Jak powiedziałaś, tak zrobił.Po tym uroczym rozpoczęciu spotkania, zaczeliście się przechadzać wokół parku rozmawiając, przytulając i całujac się.Od tamtego czasu nie możecie bez siebie żyć.Każdą wolną chwilę spędzacie razem.Czasami Harry zaprasza cię do siebie do domu i oglądacie filmy, ale Hazza wybiera tylko Horrory, bo wie, że ty ich nie lubisz i abyć wtedy mogła się do niego przytulać.Czasem nawet spędzacie czas z Niallem, Zaynem, Louisem, Liamem, ale to rzadko bo wolicie mieć czas tylko dla siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Hejt - od razu usuwam
Miły komentarz - dziękuje