Przetłumacz sobie :3
środa, 29 sierpnia 2012
Imagin z Harrym
Jesteś na wymarzonym koncercie One Direction . Stoisz w pierwszym rzędzie każdego z chłopaków masz na wyciągnięcie ręki . Jesteś w 7 niebie . Po koncercie poszłaś do swojego hotelowego pokoju . Strasznie się jarałaś że porozmawiałaś dzisiaj z każdym członkiem zespołu , a najbardziej cieszyłaś się z tego że Harry poprosił ciebie o twój numer . Kładąc się spać usłyszałaś zza ściany głośne krzyki . Wkurzona że ktoś ci przerwał najfajniejszy sen o Hazzie wstałaś , ubrałaś kapcie w kształcie marchewki i poszłaś do pokoju obok w którym wydobywały się te krzyki . Pukasz do drzwi , otwiera ci Harry . Byłaś tak zaspana że nawet tego nie zauważyłaś .
T : Czy możecie szanownie być ciszej ? Tutaj nie którzy ludzie tacy jak ja próbują spać , a że próbują spać to też śnią . Właśnie zburzyliście mój najpiękniejszy sen o Harrym Stylesie . Zamorduję was jeżeli jeszcze raz mi go przerwiecie . Zrozumiano ?
Otworzyłaś na chwilę szerzej oczy i nagle ujrzałaś chłopaka w loczkach o pięknym zapachu perfum . Nie dowierzałaś że to ten chłopak który ci się przed chwilą śnił . Szybko przetarłaś oczy i jeszcze raz na niego spojrzałaś .
T : Możesz mnie uszczypnąć ?
Poprosiłaś chłopaka .
H : Nie , nie uszczypnę tak pięknej panny jak ty .
T : Czy ty przypadkiem nie jesteś Haarr . Harry Styles ?
Przełknęłaś głośno ślinę .
H : Tak to ja . I to chyba od ciebie wziąłem ten numer telefonu , prawda ?
T : T .. tak .
Nie umiałaś wypowiedzieć już żadnego słowa . Usłyszałaś tylko jak ktoś biegnie do drzwi i rzuca ci się na kapcie całując je . Zobaczyłaś że to Louis . Dalej nie dowierzałaś . Wybuchnęłaś głośnym śmiechem na widok leżącego Louis'a , całującego twe kapcie .
T : Przepraszam czy możesz zostawić moje kapcie ?
Zapytałaś dalej się śmiejąc .
L : Nie ! Zamienisz się ze mną kapciami ? Błagam od zawsze o takich marzyłem , proszę , błagam . Będę twoim dłużnikiem do końca życia .
Śmiejąc się wciąż , dałaś mu swoje kapcie .
T : Och proszę Louis'ie .
N : Zapraszamy ciebie do nas . Poimprezujesz z nami trochę . W 6 lepiej .
Nie zastanawiając się ani chwili dłużej odpowiedziałaś .
T : Dajcie mi 5 minut przebiorę się tylko .
Pobiegłaś do pokoju . Szybko ubrałaś najlepsze ciuchy jakie miałaś przy sobie . Zrobiłaś szybki makijaż i podbiegłaś pod ich drzwi , zapukałaś i otworzyłaś sobie je sama
T : Mogę wejść ?
Zapytałaś nieśmiało .
Liam : Wchodź , wchodź .
Wchodząc zauważyłaś wiszącą koszulkę na żyrandolu , od razu wiedziałaś że to Harrego .
H : A więc jak masz na imię piękna kobieto ?
Zarumieniłaś się cała .
T : Jestem ( Twoje Imię ) . Rozmawiałam z wami na koncercie podczas podpisywania płyt , ale chyba mnie za bardzo nie pamiętacie ...
H : Ja ciebie pamiętam .
T : ... w końcu było tam miliony fanek .
Uśmiechnęłaś się słodko do Harrego kiedy powiedział że ciebie pamięta .
Z : Napijesz się czegoś ? Częstuj się śmiało naszymi przysmakami .
T : Poproszę tylko jakiegoś soku . Jeść mi się za bardzo nie chcę .
Uśmiechnęłaś się , Zayn przyniósł ci sok .
T : Dziękuje ...
Napiłaś się trochę .
T : .. A więc do kiedy tutaj jesteście . ?
N : Chcieliśmy tutaj trochę odpocząć , a więc gdzieś tak z dwa tygodnie tu będziemy .
Rozmawiałaś do późnej nocy z chłopakami , około 2 w nocy postanowiłaś już pójść . Byłaś bardzo zmęczona . Harry postanowił te kilka kroków odprowadzić ciebie do twojego pokoju .
T : Dziękuje bardzo za udany wieczór / noc Harry . Na prawdę świetnie się z wami bawiłam .
H : To ja .. to znaczy to my ci dziękujemy za tak dobre towarzystwo . Yy . ( Twoje Imię ) czy byś wybrała się ze mna jutro na spacer ? Nie odmawiaj mi , błagam .
Spojrzałaś na błagające oczy Harrego , uśmiechnęłaś się .
T : Pewnie . Mam nadzieje że twoje fanki mnie nie zabiją za to że będę spacerowała z najprzystojniejszym chłopakiem na świecie .
H : Nie bój się , obronię ciebie w razie " wu "
Zaśmiałaś się i weszłaś już do pokoju .
* Nastęony dzień
Dostałaś rano telefon od jakieś kobiety .
Kobieta : Dzień dobry , czy rozmawiam z ( Twoje imię i nazwisko ) ?
T : Tak , to ja .
Kobieta : Mam dla ciebie złą wiadomość ... Twoi rodzice dzisiaj w nocy mieli śmiertelny wypadek . Bardzo bym ciebie prosiła jak byś przyjechała tutaj do swojego miasta bo z tego co mi wiadomo jesteś w Warszawie .
T : * Rozłączyłaś się *
Zamurowana ze łzami w oczach stałaś kilka minut pod ścianą , przesuwałaś się po niej na dół . Leżałaś skulona na ziemi . Po chwili szybko zdenerwowana wstałaś , zaczęłaś się pakować . Cała się trzęsłaś . Ktoś puka do twych drzwi , nie otwierasz . Spakowana wybiegasz z pokoju . Wpadłaś na Harrego .
H : Matko Boska , co się stało ( Twoje imię ) ? Czemu płaczesz ?
T : Zostaw mnie .
H : Stój !
Zatrzymał ciebie
H : Co ci jest ? Powiedz mi , błagam
T : Boże . Strasznie się spieszę ... zejdź mi z drogi .
Odpowiedziałaś łkając . Cała się trzęsłaś .
H : Nie wypuszczę ciebie w takim stanie . Odwiozę ciebie gdzie kolwiek , po drodze mi powiesz co ci jest .
Wsiadasz do Harrego auta .
H : To dokąd ?
T : Do ( Twoje miasto rodzinne ) .
H : Opowiedz mi teraz , co się stało .
T : Moi ... moi rodzice zginęli dziś w nocy w wypadku .
Jak to mówiłaś cała drżałaś . Płakałaś już tylko tuszem do rzęs , ponieważ nie miałaś czym już płakać .
Harry zahamował szybko auto .
H : O mój Boże , ( Twoje imię ) tak mi przykro .
Przytulił ciebie najmocniej jak tylko może i ruszył dalej . Dojechaliście , widząc twoich rodziców nie żyjących miałaś dreszcze , ciarki . Chciałaś tam wbiec , ale nie mogłaś . Harry ciebie cały czas trzymał . Przytulił ciebie ponownie .
* Dwa tygodnie później po pogrzebie Harry oznajmił ci że ciebie już nigdy nie zostawi samą , powiedział ci
H : ... Kocham Ciebie .
Zamieszkaliście razem , dogadywaliście się bardzo dobrze . Niestety on już musiał wracać .
H : Kochanie , obiecuję ci że wrócę do ciebie jak najszybciej .
Płacząc mu na ramieniu , pocałowałaś go namiętnie i odjechał .
Trzy dni potem weszłaś na jego Twittera . Zobaczyłaś go z inną dziewczyną na zdjęciu którą całował , a opis miał taki " z moim skarbem . kocham ciebie " . Nie mogłaś w to uwierzyć , byłaś już teraz całkiem sama . Rozpłakana chwyciłaś telefon i zadzwoniłaś do Hazzy .
T : Harry , powiedz że to nie prawda ?
H : Sorry my raczej do siebie nie pasujemy , nie dzwoń do mnie , nie pisz . Usuń najlepiej mój numer .. i pa ....
Nie usłyszałaś już co dalej mówił bo się rozłączyłaś . Płakałaś bardzo długo . Po dwóch latach znalazłaś sobie nowego chłopaka , kochałaś go , ale nie tak bardzo jak Harrego . Chodząc po parku ze swoim nowym chłopakiem Oskarem , wpadłaś na jakiegoś chłopaka w lokach . Był to Harry . Spojrzałaś mu w oczy i szybko się odwróciłaś żeby nie widział twoich łez , otarłaś je i popatrzałaś mu jeszcze raz w oczy .
H : Oo . cześć .
Oskar : Cześć , jestem Oskar . ( Twoje imię ) chłopak .
H : ( Toje imię ) możemy porozmawiać ..
Nie mogłaś na niego patrzeć , ponieważ cały czas go kochałaś , a on ciebie tak strasznie zranił . Odwróciłaś się i uciekłaś . Padał mocny deszcz . Schowałaś się za jedno drzewo , zapłakana usiadłaś pod nim skulona . Nie wiedziałaś co masz robić . Po chwili ujrzałaś ponownie Harrego , on też płakał . Wstałaś i chciałaś dalej biec , nie zdążyłaś . Złapał ciebie szybko w tali . Byliście cali mokrzy od deszczu . Biłaś go po jego klatce piersiowej .
T : Zostaw mnie w spokoju , puść mnie .
Krzyczałaś bezradnie . On nie zamierzał ciebie puścić . Byliście tak blisko siebie . Nie mogłaś się powstrzymać , przytuliłaś go najmocniej jak potrafisz .
T : Jak mogłeś mi to zrobić ? Byłeś tylko ty jeden w moim życiu . Wszystko zepsułeś . Musiałam być przez półtora roku sama . Myślałam że mnie kochasz , ale ty tylko kłamałeś .
Wygarnęłaś mu wszystko w oczy płacząc . Harry zamknął ci usta swoimi palcami .
H : Ciii . wtedy kiedy się rozłączyłaś miałem ci powiedzieć że to nie ja chciałem tak . Naprawdę mi strasznie na tobie zależało i zależy . Wtedy mi kazali tak powiedzieć producenci . Mówili że burzysz wizerunek zespołu , ja tak oczywiście nie sądziłem , ale zagrozili mi wywaleniem z zespołu , a zespół to był mój jedyny dochowek w życiu . Przepraszam ciebie strasznie i błagam ciebie . Wybacz mi .
Nie odzywałaś się już nic . Zapłakana uśmiechnęłaś się do niego i pocałowałaś namiętnie .
T : Nie rób mi tego nigdy więcej , błagam .
H : Obiecuję ..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Hejt - od razu usuwam
Miły komentarz - dziękuje